czwartek, 3 maja 2012

Rozdział 3

Siedziała w łazience.
Włosy zmieniła w piękne błyszczące loki, oczy musnęła lekkim cieniem do powiek w kolorze srebra a usta pomalowała bezbarwnym błyszczykiem.
Co do ubioru:
Bluzka z flagą UK, dżinsowe spodenki, kwieciste,czarne rajstopy, i futrzana narzutka w kolorze brązu.
Po 13 usłyszała pukanie do drzwi.
-Cześć.-uśmiechnęła się do Nialla.
Sąsiad otworzył szeroko oczy i poczuł mocną woń Narcyza, czarnej róży i cynamonu od Nikoli.
Zamknęła drzwi i odwróciła się do niego.
-jesteś...wyglądasz...-zająknął się.
-Dzięki.-uśmiechnęła się do niego.-ty też wyglądasz superowo.
Niall ubrany był starannie. Widocznie chciał pokazać się z jak najlepszej strony.
Najfajniej wyglądały jego prawie białe włosy. Widocznie miał wybielane końcówki, bo widać było już lekkie odrosty.
-to co zaplanowaliście..?-zapytała nagle gdy wychodzili z klatki na świeże powietrze.
-do kina.-uśmiechnął się.-uwielbiam horrory. Chłopaki też.-dodał.-Ale ostrzegam cię...razem jesteśmy nadpobudliwi...
Zachichotała i powlokła się za nim.
W pewnym momencie stanęli...
-ehh...-zaczął.-może lepiej będzie jak ty poprowadzisz...ze mną raczej nigdzie nie dojdziesz...a nie za dobrze znam się na tej Londyńskiej okolicy..
-Dobrze że masz mnie.-zaśmiała się i przyśpieszyła szybko do przodu.
-Jesteś Anglikiem..?-zaczęła rozmowę.
-Nie.-odparł.-Irlandczykiem...ale mama dobrze zna te okolice..w tym bloku gdzie mieszkamy mama miała koleżankę...teraz najwidoczniej już jej tu nie ma...
-Czekaj...-zatrzymała się Nika.-jak to...jej tam już nie ma...jak to miała koleżankę..?
-zachorowała.-odparł.-rak chyba...-skrzywił twarz.
Nikola zrozumiała i zamarła bez ruchu.
-Co się stało..?-zapytał wystraszony.
-Jak dawno temu zmarła..?-zapytała drżącym głosem.
-rok temu...-przełknął głośno ślinę.
-boże Niall...-wstrząsnęła się lekko.-to..to..była...
-co to była..?-zapytał przyglądając się jej z niepokojem.
-to była moja mama...-wytłumaczyła.
Zapadła cisza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz